Autor: Stanisław Bobula

Angażowanie rodziców w zmianę zachowania dziecka w szkole może w zasadniczy sposób wesprzeć ten proces, jeśli przekonamy ich o jego sensowności, podzielimy się odpowiedzialnością w zależności od zakresu wpływu i będziemy konsekwentni w działaniach. Istotne jest, aby nie zastosować strategii „gorącego kartofla”, czyli przerzucenia problemu mającego miejsce w szkole na rodzica. Strategia ta może wydawać się niekiedy skuteczna, jeśli rodzic zgadza się z problemem i zobowiązuje do rozmowy z dzieckiem. Pytanie tylko, co da ta rozmowa w przypadku problemów z koncentracją na lekcji? Zapewne nic lub niewiele. Dlatego warto zastanowić się nad dobrą strategią współpracy, aby osiągnąć wspólny cel, tzn. zmienić zachowanie dziecka. Poniżej przedstawiam kolejne kroki, które należy wykonać, aby zaplanowana zmiana się powiodła.

 

 

Krok 1. Zaproszenie na spotkanie w szkole. Jeżeli chcemy zwiększyć prawdopodobieństwo, iż dzięki współpracy z rodzicami uda nam się faktycznie zmienić zachowanie dziecka, to przede wszystkim warto zaprosić ich do szkoły. Celowo podkreśliłem tutaj słowo „zaprosić”, gdyż zaproszenie jest na ogół początkiem współpracy, podczas gdy wezwanie ma charakter urzędowy i nastawia „wezwanych” negatywnie. Gdy zaczniemy od zaproszenia, szansa na współpracę jest zdecydowanie większa. Zaproszenie to także mentalna gotowość nauczycieli na współpracę zbudowana na wzajemnym poszanowaniu swoich przekonań i wartości. Współpraca nie może opierać się na dominacji którejś ze stron. Powinna być dobrowolna i umożliwiać współdecydowanie.

Krok 2. Zadbanie o odpowiednie miejsce i czas na rozmowę. Gdy zapraszamy rodziców do szkoły, trzeba zadbać o miejsce, w którym nikt nie będzie nam przeszkadzał i czas na nasze spotkanie. Skupienie na rozmowie bardzo pomaga w dalszej współpracy, dlatego trzeba pamiętać o wyciszeniu telefonu komórkowego i poprosić o to samo rodzica. Myśląc o czasie powinniśmy także wziąć pod uwagę terminarz i pracę rodziców. Dlatego należy zapytać rodzica, jaka godzina byłaby dla niego odpowiednia, aby rozmowa odbyła się bez pospiechu. Badania dotyczące zaangażowania rodziców w życie szkolne pokazują, że często nie przychodzą oni do szkoły, ponieważ nie mają z kim zostawić młodszego rodzeństwa. Można wtedy im zaproponować (jeżeli istnieje taka potrzeba), aby na spotkanie zabrali również rodzeństwo ucznia, któremu opiekę zapewni np. szkolna świetlica. Jeżeli jest to niemożliwe, spotkanie może odbyć się w towarzystwie młodszych dzieci.

Krok 3. Przebieg rozmowy. Każdą rozmowę z rodzicem należy rozpocząć od pozytywnych informacji na temat funkcjonowania dziecka w szkole, jego potencjału i możliwości. Rodzice na ogół przychodzą na spotkanie spodziewając się najgorszego, przez co ich stosunek do pracowników szkoły nie zawsze jest przychylny. Ważne jest także unikanie sytuacji, w której łączymy informacje pozytywne z problemem używając słowa „ale” (np. Michał ma niesamowitą pamięć, ale nie odrabia zadań). To psuje pozytywny efekt i nie pozwala na to, aby rodzice dobrze poczuli się na początku rozmowy. Gdy mówimy o pozytywach, starajmy się maksymalnie skupiać na faktach (np. „Weronika bardzo starannie prowadzi swoje zeszyty” lub „Kamil potrafi w pamięci obliczyć bardzo skomplikowane równania”). Faktów używamy również mówiąc o problemie. Przekazanie pozytywnych informacji o dziecku na początku rozmowy nie tylko pozwala na przełamanie lodów, ale także zaprasza do następnego kroku.

Krok 4. Przedstawienie problemu i jego konsekwencji. Problem przedstawiamy krótko i zwięźle opierając się na faktach i unikając oceniania. Jeżeli dziecko nie ma odrobionych zadań domowych lub często przychodzi nieprzygotowane, trzeba konkretnie powiedzieć, kiedy miało to miejsce i jakich przedmiotów dotyczyło, np. „Michał w ostatnich dwóch tygodniach trzy razy nie miał ze sobą stroju na zajęciach w-f i nie odrobił dwóch zadań z matematyki oraz jednego z języka polskiego”. Takie komunikaty pozwalają skupić się na problemie bez obwiniania kogokolwiek – dziecka czy rodzica. Tymczasem, bardzo często w takich przypadkach, mamy tendencję do formułowania komunikatów oceniających – np. „Michał jest zapominalski i leniwy, bo ciągle zapomina o stroju na w-f i nie chce mu się odrabiać zadań domowych”. Komunikaty oceniające mają charakter oskarżający (ucznia bądź rodzica) i jeżeli rozmowę będziemy prowadzić w ten sposób, najprawdopodobniej osiągniemy tylko tyle, że rodzic będzie się tłumaczył, co w żaden sposób nie pomoże w rozwiązywaniu problemu. Część rodziców może odebrać oceniający komunikat jako atak na siebie lub dziecko i przyjąć postawę agresywną lub roszczeniową. Jeżeli zależy nam na współpracy, przemyślmy dobrze, w jaki sposób opowiemy rodzicom o problemie.

Aby zachęcić rodzica do włączenia się w rozwiązanie problemu, warto przedstawić konsekwencje, jakie ponosi uczeń w wyniku swojego zachowania. Nie chodzi tutaj o kary, lecz o to, co traci przez to zachowanie. Załóżmy, że uczeń nie ćwiczy na zajęciach w-f lub nie odrabia zadań domowych. Ponieważ celem zadań domowych jest powtórzenie i utrwalenie wiedzy, konsekwencją ich nieodrabiania będzie konieczność wydatkowania większej ilości czasu poświęcanej na naukę, szczególnie przed sprawdzianami. W przypadku lekcji w-f konsekwencje braku ruchu dla jego zdrowia są co prawda powszechnie znane, ale i tak warto o nich wspomnieć (wady postawy, cukrzyca, nadwaga itp.).

 

Krok 5. Określenie celu i wspólne poszukiwanie rozwiązania. Po przedstawieniu problemu i jego konsekwencji dla dziecka wspólnie z rodzicem rozmawiamy o tym, jakie cele chcielibyśmy osiągnąć pracując nad zmianą zachowania ucznia, oraz co możemy zrobić, aby rozwiązać problem. Uzgodnienie wspólnego celu jest kluczowe, bo wyznacza nam punkt, do którego będziemy wspólnie dążyć. Dodatkowo w sytuacji, gdy pojawią się problemy we współpracy nauczycieli z rodzicami, zawsze możemy wrócić do rozmowy o celu i zastanowić się, jak w inny, akceptowalny dla wszystkich sposób możemy go osiągnąć. Jeżeli mamy pomysł na to, jak pracować, możemy zaproponować rodzicom jego realizację (ale dopiero w tym kroku i po określeniu celu). Niezwykle ważne jest to, aby rodzic mógł sam zdecydować, czy rozwiązanie mu odpowiada. Jeżeli nie, poszukujemy takiego rozwiązania, które będzie dla niego do zaakceptowania. Wymuszanie na rodzicach zgody na działania, do których sami nie są przekonani lub nie mogą ich spełnić, to prosta droga do niepowodzenia przy próbie zmiany zachowania ucznia.

Krok 6. Zapisanie konkluzji po spotkaniu. Na końcu spotkania warto zapisać to, na co się umówiliśmy, czyli co będą robili nauczyciele, a jakie zadania przypadną rodzicom. Należy od razu uzgodnić sposób, w jaki będą monitorowane postępy dziecka i jak na bieżąco będą przekazywane rodzicom. Przekazywanie na bieżąco informacji o tym, że obustronna praca daje spodziewane rezultaty, zwiększa motywację ze strony rodziców i pomaga w osiągnięciu zaplanowanych celów.

 

Zadania rodziców i zadania nauczycieli

W zależności od problemu, z którym pracujemy, większa odpowiedzialność będzie złożona na barki nauczycieli lub rodziców. W sytuacji, gdy problem ma miejsce na lekcji, np. uczeń przeszkadza w trakcie zajęć, rozmawia z rówieśnikami, spóźnia się na lekcje przychodząc z przerw po czasie, to większą część pracy będą wykonywać nauczyciele, a rodzice będą ich w tym wspierać. Dla uczniów z takimi problemami przewidziany jest np. program nauki zachowania, w którym nauczyciele dają uczniowi w trakcie i po lekcji informację zwrotną o jego zachowaniu zapisując ją na odpowiedniej karcie, a rodzice podpisują ją w domu. Rolą rodzica w programie nauki zachowania nie jest tylko podpisanie karty, ale wspólne świętowanie każdego sukcesu razem z dzieckiem. Radość rodzica z postępów dziecka jest dla niego niezwykle motywująca. Dlatego kluczem jest tutaj skupienie się na tym, co w szkole poszło dobrze. Problem w tym, że zazwyczaj koncentrujemy się na niepowodzeniach, tymczasem jest to mniej skuteczne, a czasem prowadzi do obniżenia motywacji dziecka do dalszej pracy nad swoim zachowaniem.

Dodatkowo rodzic może zadać dziecku pytania, które pomogą mu w refleksji nad źródłami sukcesu:

– Co ci pomogło w uważnym słuchaniu nauczyciela i jak to wykorzystasz na następnej lekcji?

– Czego dzisiaj się dowiedziałeś/aś o sobie, gdy dostałeś informację od nauczyciela, iż twoje zachowanie na lekcji się poprawiło?

– Jak się teraz czujesz?

– Co zrobisz jutro?

Kiedy pracujemy nad zachowaniem ujawnianym przez dziecko poza szkołą, większa odpowiedzialność przechodzi na barki rodziców. Najczęściej dotyczy to problemu związanego z odrabianiem lekcji czy przynoszeniem do szkoły właściwych rzeczy (książek, zeszytów, linijek, stroju na zajęcia w-f). W takich sytuacjach głównym zadaniem nauczycieli jest nie tylko informowanie rodziców na bieżąco o tym, czy uczeń przyszedł przygotowany i odrobił zadanie. Istotne jest także sprawdzenie, czy zadanie domowe lub inne ważne informacje (np. że w poniedziałek należy przynieść do szkoły plastelinę) są zapisane w zeszycie dziecka lub innym miejscu służącym do komunikacji z rodzicami. Nauczyciele powinni także doceniać starania ucznia i dawać mu pozytywne informacje zwrotne, gdy ten wywiązuje się ze swoich zobowiązań. Rodzice nie zawsze jednak będą wiedzieć, jak zacząć taką pracę w domu ze swoim dzieckiem. Dlatego podczas rozmowy można rodzicom zaproponować pewne rozwiązania, które ułatwią im pracę. Gdy uczeń ma problemy z uczeniem się w domu i odrabianiem lekcji, warto im podpowiedzieć, jak może wyglądać miejsce odrabiania zadań, aby było najbardziej efektywne. Szczególnie pomaga to dzieciom z problemami z koncentracją uwagi.

 

Jak powinno wyglądać miejsce odrabiania zadań?

  • Blat biurka lub stołu powinien być pusty – wszelkie niepotrzebne do odrabiania lekcji rzeczy powinny zostać usunięte, ponieważ rozpraszają uwagę dziecka.
  • Biurko nie powinno znajdować się zbyt blisko okna, aby to, co za nim się dzieje, nie rozpraszało dziecka. Okno powinno zostać zasłonięte (zasłoną, żaluzją lub roletą).
  • Wieczorem światło powinno być skierowane tak, aby nie oświetlało całego pokoju, a tylko miejsce pracy dziecka.
  • Zadanie odrabiamy w ciszy – wszelkie sprzęty RTV (radio, telewizor, komputer, smartfon) należy wyłączyć.
  • Drzwi do pokoju powinny być zamknięte – prosimy innych domowników, aby nie przeszkadzali w czasie odrabiania lekcji (np. wywieszamy na klamce kartkę – odrabianie lekcji – proszę nie wchodzić).

 

Jeśli dziecko ma problem z samodzielnym odrabianiem zadań i uczeniem się, możemy także przedstawić rodzicowi instrukcję odrabiania zadań. Może ona przydać się szczególnie tym rodzicom, którzy chcąc pomóc swojemu dziecku, sami je odrabiają.

 

Jak mądrze pomagać swojemu dziecku w odrabianiu zadań domowych?

  • Wyznacz godzinę odrabiania lekcji. Jeśli nie może być to konkretna godzina, to umówcie się na stały sygnał, np. zawsze siadamy do lekcji, gdy tata wróci z pracy.
  • Czas odrabiania lekcji powinien być wyznaczony najwcześniej, jak to możliwe po przyjściu dziecka ze szkoły. Wszelkie przyjemności, od których dziecku trudno się oderwać, powinny być przeniesione na czas po odrobieniu lekcji.
  • To dorosły pamięta, że zbliża się moment odrabiania lekcji. Można przypomnieć dziecku, że za kilka minut siadamy do lekcji. Jeżeli dziecko samo pamięta o tym, że przyszedł czas na odrabianie lekcji i jest przygotowane o właściwej godzinie, warto je za to pochwalić.
  • Dopilnujmy, aby na biurku znajdowały się tylko przybory potrzebne do pracy.
  • Dorosły przegląda zeszyty i ćwiczenia razem z dzieckiem, wspólnie ustalając, co jest zadane.
  • Zaczynamy od czegoś łatwego, ponieważ jest nam potrzebny sukces.
  • Pracujemy etapami tak długo, jak dziecko potrafi się skoncentrować. W momencie, gdy przestaje w ogóle pracować, robimy kilkuminutową przerwę.
  • Odrabianie lekcji kończymy spakowaniem z dzieckiem rzeczy na następny dzień.

 

Gdy dziecko ma trudność ze spakowaniem się we właściwy sposób, czyli zapomina zeszytów, książek, potrzebnych przyborów czy stroju na lekcję w-f, możemy zaproponować, aby pakowanie tornistra wyglądało następująco:

 

Instrukcja pakowania tornistra

  • Plecak pakujemy wieczorem – dnia poprzedzającego pójście dziecka do szkoły.
  • Razem z dzieckiem bierzemy plan lekcji na następny dzień.
  • Prosimy, by dziecko pakowało przedmioty po kolei, pokazując nam każdy wkładany do teczki zeszyt czy podręcznik.
  • Sprawdzamy zawartość piórnika.
  • Sprawdzamy, czy potrzebne są jakieś nietypowe rzeczy – kostium, przybory na plastykę, pieniądze na wycieczkę itp.
  • Po spakowaniu plecaka dziecko nie może go już samodzielnie otwierać, ani wyjmować żadnych rzeczy – plecak może „nocować” w przedpokoju.

 

Powyższe instrukcje mogą być bardzo pomocne dla rodziców i warto wcześniej je wydrukować, by je omówić i przekazać od razu w trakcie spotkania. Chciałbym podkreślić, że jeżeli rodzice wywiązują się ze swoich zobowiązań, trzeba im o tym powiedzieć, pokazując, że ich praca przynosi spodziewane rezultaty, np. „Efekty pracy w domu z Kasią widać na każdej lekcji. Gdy Kasia przychodzi z odrobionym zadaniem oraz właściwymi przyborami, chętniej uczestniczy w lekcji i widać, że więcej z niej wynosi. Dzięki temu Kasia lepiej się uczy i pełniej wykorzystuje swoje możliwości”. Taka informacja w większości wypadków wystarczy, aby zachęcić rodziców Kasi do dalszej współpracy.

 

Co zrobić, gdy brak jest sukcesów?

Czasami, pomimo starań rodziców, nie widać efektów pracy. Wtedy należy ponownie się spotkać i wspólnie zastanowić, co zrobić, aby współpraca była bardziej efektywna. Ważne jest to, aby taka rozmowa odbywała się w przyjaznej atmosferze bez obwiniania którejkolwiek ze stron o brak zaangażowania czy złą wolę. Szczególnie, iż niekiedy to sami uczniowie są źródłem problemu, a rodzice i nauczyciele pomimo najszczerszych chęci nie są w stanie zmienić zachowania dziecka.

 

Pamiętam pewnego ucznia, który nie odrabiał zadań domowych, więc rodzice i nauczyciele wspólnie ustalili, co będą robić, aby zmienić ten stan rzeczy. Rodzice mieli pilnować syna, aby ten odrabiał zadania, a nauczyciele zobowiązali się, iż będą się upewniać, iż zadanie zostało zapisane w zeszycie. Po kilku tygodniach rodzice zostali zaproszeni do szkoły, ponieważ ich syn dalej nie odrabiał lekcji. Nauczyciele zapytali, czy rodzice mieli w domu jakieś problemy i dlatego lekcje nie były zrobione. Rodzice się zdziwili, bo syn pokazywał zeszyty, ale w nich nie było żadnych zadań. To z kolei zdezorientowało nauczycieli, bo sami rzetelnie pilnowali, aby były one tam zapisane. Po krótkiej rozmowie okazało się, iż chłopak miał po dwa zeszyty do każdego przedmiotu. Wracając do domu przepisywał całą lekcję do drugiego zeszytu, ale bez zadania. Niczego nieświadomi rodzice myśleli w związku z tym, że zadania nie było.

 

Tego typu sytuacje uczą, iż nie należy zbyt pochopnie oceniać zaangażowania rodziców czy samych nauczycieli. Nawet najszczersze chęci i kolejne podejmowane działania mogą okazać się nieskuteczne. Wtedy trzeba znów się spotkać i zastanowić nad tym, co nie zadziałało i zaplanować kolejne (inne niż dotąd) działania.

 

Podstawa współpracy

Aby współpraca z rodzicami w zakresie zmiany zachowania ucznia przyczyniła się do końcowego sukcesu, warto pamiętać, że jej podstawą jest dialog. Rozmowa dająca przestrzeń do wzajemnych wypowiedzi i uważnego słuchania zarówno rodzicom, jak i nauczycielom. Istotnym elementem jest też skupienie się na faktach, co pomaga w uspokojeniu emocji. Im lepiej określimy zakres odpowiedzialności (kto co robi), tym mniej nieporozumień będzie się pojawiało przy realizacji zaplanowanych celów. Aby wiedzieć, jak skuteczna jest nasza praca, warto w trakcie spotkań sporządzać notatki od razu w dwóch egzemplarzach (jeden zostaje w szkole, drugi zabierają rodzice) oraz przekazywać sobie na bieżąco ważne informacje, które wynikają z monitoringu postępów ucznia.

Jeżeli w trakcie współpracy pomiędzy rodzicami i nauczycielami pojawią się rozbieżności, warto wrócić do wspólnie ustalonych celów. Drogi do celu mogą być różne, dlatego ważne jest, aby odpowiadały one na potrzeby wszystkich zainteresowanych osób (rodziców, nauczycieli i uczniów).

 

Strona PNZ wykorzystuje pliki cookies tylko w celu ułatwienia jej przeglądania!

OK